Kiedy mamy do czynienia z jednym z poważnych przypadków wymagających pilnej pomocy ratowników medycznych, wybieramy numer alarmowy 999 i łączymy się z dyspozytorem medycznym. Przekazując informacje dyspozytorowi, powinniśmy zawsze mówić prawdę i możliwie jak najbardziej szczegółowo opisać, co się wydarzyło. I oczywiście słuchać poleceń, bo niejednokrotnie to one właśnie mogą pomóc uratować komuś życie, zanim przyjedzie pogotowie ratunkowe… 

Jak wygląda kontakt z numerem alarmowym? Jeśli wybierzemy numer 112, to operator centrum powiadamiania ratunkowego, z którym się połączymy najpierw zbierze podstawowe informacje o zdarzeniu, by prawidłowo ocenić, jaka pomoc w tym przypadku będzie konieczna? Podejmie decyzję, czy wysłać na miejsce zdarzenia patrol policji czy też ekipę straży pożarnej. Jeśli operator po rozmowie z nami uzna, że potrzebna jest pilna interwencja medyczna, przełączy nas bezpośrednio do dyspozytora pogotowia ratunkowego. Dyspozytorzy to specjaliści z wykształceniem medycznym, którzy gromadzili doświadczenie zawodowe pracując w systemie ratownictwa medycznego: w szpitalnym oddziale ratunkowym lub  zespole ratownictwa medycznego. Dyspozytor rozmawiając z osobą wzywającą pomocy musi jak najszybciej ustalić, jaki jest powód wezwania. Jeśli więc np. doszło do wypadku, musimy powiedzieć, gdzie miał on miejsce, ile osób jest poszkodowanych i w jakim – według naszej oceny –  są stanie. Jeżeli wezwanie dotyczy członka rodziny musimy powiedzieć, jaki jest główny powód, np. bóle w klatce piersiowej u mamy, która ma 70 lat. Na podstawie tej pierwszej informacji dyspozytor będzie już wiedział, że należy zapytać o to, czy kobieta jest  przewlekle chora, czy przyjmuje na stałe jakieś leki, czy mamy do czynienia z nagłym przypadkiem? Pamiętajmy, że żadne pytanie zadane w trakcie naszej rozmowy z dyspozytorem nie jest przypadkowe lub niepotrzebne. Wywiad jest przeprowadzany zgodnie z określoną procedurą, a jego celem jest zgromadzenie w krótkim czasie jak najwięcej przydatnych danych, by zespół ratownictwa medycznego, który zostanie wysłany na miejsce zdarzenia, mógł być jak najlepiej przygotowany i na przykład zabrać ze sobą odpowiedni sprzęt i leki. Ważne jest, aby starać się opanować emocje i odpowiadać na wszystkie pytania konkretnie, rzeczowo i zgodnie z faktami. Zdarza się, że osoby wzywające pomocy nie mówią dyspozytorowi prawdy, zatajają informacje lub po prostu zbytnio „wyolbrzymiają” sytuację, by wezwać pomoc do przypadku, który nie kwalifikuje się do pilnej interwencji medycznej. Dyspozytor często nie tylko gromadzi informacje, ale także podpowiada osobom dzwoniącym, w jaki sposób mogą pomóc. Jeśli mamy do czynienia z ofiarą wypadku trzeba  sprawdzić, w jakim stanie jest pacjent, czy jest przytomny, jakie odniósł obrażenia. Jeżeli ranny przebywający w samochodzie jest nieprzytomny, ale nie jesteśmy w stanie samodzielnie i w bezpieczny sposób wyciągnąć go z pojazdu, to już samo odchylenie głowy do tyłu, może tej osobie uratować życie. W przypadku osoby nieprzytomnej, która nie oddycha i doszło u niej do zatrzymania krążenia, mamy tylko 4 minuty na uratowanie jej mózgu przed niedotlenieniem i w konsekwencji nieodwracalnymi zmianami. Dlatego znajomość podstawowych zasad pierwszej pomocy jest tak istotna, bo słuchając wytycznych dyspozytora, realnie możemy komuś uratować życie lub podtrzymać je do przyjazdu profesjonalnego zespołu ratunkowego. Pamiętajmy także, by pod żadnym pozorem nie odkładać słuchawki, zanim nie zrobi tego dyspozytor, ponieważ ponowne łączenie z numerem alarmowym generować będzie czas, który w przypadku ratowania życia odgrywa kluczową rolę… 

Więcej szczegółów na www.ratownictwomedyczne.com.pl