„Doświadczeni ratownicy medyczni są przygotowani do tego, by udzielić profesjonalnej pomocy w przypadku zagrożenia życia lub ryzyka trwałego uszczerbku na zdrowiu. Jeśli nie mamy do czynienia z takim przypadkiem możemy skorzystać z porady lekarza rodzinnego. Pamiętajmy o tej zasadzie, zanim wezwiemy karetkę”. Dlaczego to takie ważne? Opowiada Stefania Habowska – dyspozytorka i ratownik medyczny.

Kiedy w grę wchodzi ludzkie życie lub zdrowie, minuty mają niebagatelne znaczenie. Ważne, by jak najszybciej pozwolić działać profesjonalistom. W jakich sytuacjach zatem należy natychmiast zadzwonić pod numer 999 lub 112?

W każdym przypadku zagrażającym ludzkiemu życiu lub w sytuacji, której efektem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu. Kiedy mamy do czynienia
z wypadkami np. komunikacyjnymi, poważnymi urazami, atakami duszności. Szybka, profesjonalna pomoc medyczna jest niezbędna także na przykład kiedy dojdzie do utraty przytomności, drgawek, ostrego bólu w klatce piersiowej, który pojawił się nagle lub uporczywych wymiotów, zwłaszcza z domieszką krwi. Powinniśmy pilnie wezwać zespół ratunkowy także wtedy, kiedy zaobserwujemy u kogoś ostrą i nasilającą się reakcję uczuleniową, która może być spowodowana zażyciem leku lub ukąszeniem owada. Przypadki wymagające szybkiej interwencji ratowników medycznych lub lekarzy, to także rozległe oparzenia, porażenie prądem, podtopienie, udar cieplny lub wyziębienie organizmu.

Jedną z najważniejszych osób w ratowaniu życia jest dyspozytor. Co powinniśmy powiedzieć dyspozytorowi pogotowia ratunkowego, by mógł ocenić zasadność wezwania i szybko wysłać zespół ratownictwa medycznego do osoby, której życie jest zagrożone?

To zależy, który numer alarmowy wybierzemy – 112 czy 999. Jeśli będzie to 112, to operator, z którym się połączymy najpierw zbierze podstawowe informacje, by ocenić jaka pomoc w tym przypadku jest potrzebna, czy wysłać patrol policji czy ekipę straży pożarnej. Jeśli okaże się, że na miejscu niezbędne jest wsparcie medyczne, przełączy nas do dyspozytora. Trzeba pamiętać, że dyspozytorzy pogotowia ratunkowego to specjaliści z wykształceniem medycznym, którzy gromadzili doświadczenie zawodowe w systemie ratownictwa medycznego na przykład pracując na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym lub w ekipie lotniczego pogotowia ratunkowego min. przez 5 lat. Wywiad z osobą wzywającą pomocy jest przeprowadzany według określonej procedury. Przede wszystkim, dyspozytor zadając podstawowe pytania, musi jak najszybciej ustalić powód wezwania. Jeśli np. doszło do wypadku musimy powiedzieć gdzie to się stało, ile osób jest poszkodowanych i jaki jest ich stan. Jeśli wezwanie dotyczy kogoś z naszych bliskich musimy powiedzieć, jaki jest główny powód, np. bóle w klatce piersiowej u ojca, który ma 83 lata. Na podstawie tej pierwszej informacji dyspozytor będzie pytał dalej, czy dana osoba jest przewlekle chora, czy bierze leki na stałe czy to nagły przypadek, czy może stan ten trwa już od dłuższego czasu? To wszystko bardzo cenne wskazówki dla zespołu ratownictwa medycznego, który będzie udzielał pomocy. Dzięki tym informacjom zespół właściwie przygotuje się do wyjazdu, a dyspozytor medyczny będzie mógł uprzedzić szpital o tym, że wieziony jest do nich pacjent, który wymaga np. pilnej interwencji kardiochirurgicznej. 

Powinniśmy także pamiętać o tym, by przedstawić dyspozytorowi realny obraz sytuacji i mówić tylko prawdę…

Różnie z tym bywa. Czasem stresująca sytuacja, silne emocje, z którymi dotąd nie mieliśmy do czynienia, sprawiają, że nie potrafimy się skupić, nie przyswajamy prostych komunikatów i nie rozumiemy, co osoba po drugiej stronie słuchawki do nas mówi. Dyspozytorzy mają doświadczenie w radzeniu sobie z takimi przypadkami. Jeśli jednak posługujemy się kłamstwem i niepotrzebnie wzywamy ekipę ratunkową, miejmy świadomość, że w tym samym czasie, w innej części miasta, ktoś może ulec poważnemu wypadkowi lub dostać zawału serca.

Zanim przyjedzie pogotowie ratunkowe sami powinniśmy podjąć działania ratunkowe. Jakie?

Wszystko zależy od tego, o jakim zdarzeniu mówimy. Jeśli mamy do czynienia z wypadkiem, musimy sprawdzić w jakim stanie jest pacjent, czy jest przytomny, jakie odniósł obrażenia. Często określenie liczby poszkodowanych jest dużym problemem. Kiedyś zdarzyło się, że wzywający poprosił o pomoc dla dwóch rannych osób, a potem okazało się, że w wypadku zderzyły się trzy samochody. Ważne, by przyjrzeć się pojazdom i zobaczyć, czy nie ma żadnych wycieków. Istotne jest również, by słuchać dokładnie, co mówi dyspozytor i wykonywać jego polecenia. Jeżeli ranny przebywający w samochodzie jest nieprzytomnyi nie jesteśmy w stanie samodzielnie i w bezpieczny sposób wyciągnąć go ze środka pojazdu, to już samo odchylenie  głowy do tyłu, może tej osobie uratować życie.

W jakich przypadkach wzywanie ambulansu nie jest niezbędne, a raczej należy się zgłosić do lekarza rodzinnego albo skorzystać z nocnej opieki? 

Zawsze, kiedy pacjent jest w stanie samodzielnie dostać się do lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej czy skorzystać z Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej. Jeśli wystarczającą terapią jest podanie leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty. Jeśli doznaliśmy drobnego urazu lub oparzenia i jesteśmy  w stanie sami opatrzyć ranę i po prostu zgłosić się do poradni chirurgicznej.  Nie wzywajmy pogotowia także wtedy, jeśli np. złamaliśmy rękę, objawy nie nasilają się, a ktoś z rodziny lub znajomych może nas przywieźć na SOR.. Generalnie na SOR powinni trafiać głównie pacjenci w stanie ciężkim, którzy zostali tam przetransportowani przez karetkę. To podstawowa zasada, o której nigdy nie powinniśmy zapominać.